Polish English German
Baza firm Dodaj firmę
Zapisz się na bezpłatny newsletter:
  Twój e-mail:

Pochwal się swoim profesjonalizmem

E-learning
Podnoszenie kwalifikacji
Internetowa
giełda nieruchomości
aktualności
Poradnik ekspertów
formularz zapytania



Opis (06.07.2005)

"...Istotą współczesnej kwestii mieszkaniowej w miastach Polski jest niedobór mieszkań, który dotyka wyłącznie niezamożne grupy społeczne, w tym szczególnie - młode pokolenie. Standard mieszkań młodych rodzin jest wyraźnie gorszy od sytuacji ogółu rodzin. Młode rodziny z dziećmi znajdują się w mniejszych i częściej przeludnionych mieszkaniach (w 30 %), dlatego że tak często mieszkają wspólnie z innymi odrębnymi gospodarstwami domowymi..."

"...Powszechnie stosowanym miernikiem sytuacji mieszkaniowej w kraju jest tak zwany statystyczny deficyt mieszkań, ustalany jako różnica miedzy liczbą gospodarstw domowych a liczbą zamieszkanych mieszkań. W 2002 r. w miastach niedobór ten wynosił 1007 tys. Mieszkań. Równocześnie Spis wykazał, że w miastach jest ponad 410 tys. mieszkań niezamieszkanych i według niektórych opinii są one realną szansą zmniejszenia owego deficytu, Jednakże -jak wynika ze Spisu - w ogólnej liczbie niezajętych mieszkań prawie 20% stanowią mieszkania nieprzeznaczone do stałego zamieszkania, bo są to "mieszkania sezonowe" (definicja GUS), mieszkania w budynkach przeznaczonych do rozbiórki oraz takie, w których prowadzona jest działalność gospodarcza. Spośród 330 tys. mieszkań niezajętych, a przeznaczonych do stałego zamieszkania ponad połowę stanowią mieszkania w trakcie zmiany lokatora (oczekujące na sprzedaż, wynajem lub zakończenie postępowania spadkowego oraz mieszkania tzw. funkcyjne, rezerwowe, służbowe) Są wśród tych mieszkań również takie, które były korzystną lokata kapitału i oczekują na lepszą koniunkturę na rynku mieszkaniowym. Drugą znaczną (32%) grupą mieszkań niezajętych są takie, które w ogóle nie były dotychczas użytkowane (w nowych budynkach lub po gruntownej modernizacji). Reszta - to puste mieszkania w opuszczonych budynkach oczekujących na remont.

Niedobór mieszkań ma nie tylko charakter statystyczny, ale można wyliczyć, jakich grup gospodarstw domowych on dotyczy i w jakim stopniu jest to faktyczne zapotrzebowanie na nowe odrębne mieszkania. Zmniejszenie deficytu mieszkań może się przede wszystkim dokonać poprzez absolutny przyrost liczby mieszkań dla tych, którzy obecnie mieszkają wspólnie z innymi gospodarstwami domowymi. Nie można bowiem liczyć, że jakaś znaczna część osób, które mieszkają wspólnie, nadal z wyboru i trwale zaniecha dążeń do odrębnego mieszkania..."

"...Ze względu na obecną strukturę demograficzną (duża liczba osób w starszym wieku ) część młodych może liczyć na mieszkania opuszczane przez najstarsze pokolenie, choć "okres oczekiwania" na mieszkanie po starszych wydłuża się, bo wzrasta przeciętny wiek życia ludzi w Polsce... z ogółu 1,3 mln gospodarstw domowych, w których głowa gospodarstwa przekroczyła wiek 70 lat, prawie 1 mln mieszka samodzielnie, wśród nich prawie połowa to osoby samotne; po ich najdłuższym życiu - mieszkania te może odziedziczyć (przejąć) młode pokolenie. Jest to jednak założenie dość abstrakcyjne, bo mogą to być zupełnie obce osoby i mieszkające w innych miastach. Realne jest natomiast przejęcie mieszkań po starszym pokoleniu, wówczas gdy młodsze już razem z nimi mieszka i wspólnie tworzy gospodarstwo domowe. Według Spisu jest 180 tys. starszych gospodarstw domowych, w których skaldzie są osoby w wieku 15 - 39 lat. 
Naturalnie opuszczane przez starszych mieszkania gminne stanowią zazwyczaj rezerwę mieszkań socjalnych; na opuszczane mieszkania spółdzielcze od dawana oczekują inni spółdzielcy w trudnych warunkach mieszkaniowych; mieszkania wykupione po starszym pokoleniu przejmują spadkobiercy. Wnioski wynikające z analizy deficytu mieszkań nie mogą być optymistyczne: istniejący deficyt się zwiększa, gdyż co roku w dorosłe życie wkracza ponad 300 tys. młodych ludzi, a obecna polityka mieszkaniowa nie stwarza odpowiedniej oferty mieszkań dla tych osób i rodzin..."
"... Rozwiązanie problemu mieszkaniowego w Polsce wymaga długoletniego (10-15 lat), konsekwentnego działania według określonego kompleksowego programu. Elity polityczne programują co najwyżej na jedna kadencję i zajmują się na ogół taką sferą życia społecznego, która szybko przynosi efekty i popularność. Sfera mieszkaniowa nie jest taką sferą, czego przykładem jest niemoc wobec czynszów mieszkaniowych i postępującej dekapitalizacji istniejących zasobów mieszkaniowych. Brak aktywnej polityki mieszkaniowej nieubłaganie prowadzi do poszerzenia kręgu społecznego wykluczenia także w skutek nędzy mieszkaniowej..."
"...Konieczny jest wieloletni rządowy program mieszkaniowy, który - wobec ograniczonych środków - zapewniałby realizacje wybranych celów. Obecnie w mieszkalnictwie najważniejsze są dwa cele:
- zwiększenie dostępności mieszkań dla wchodzącego w dorosłe życie licznego młodego pokolenia,
- powstrzymywanie dekapitalizacji istniejących zasobów mieszkaniowych.
Problem mieszkaniowy młodego pokolenia staje się problemem politycznym ze względu na liczebność tej generacji i trudności na rynku pracy oraz ze względu na rolę i funkcję tego pokolenia w demograficznym i cywilizacyjnym rozwoju kraju. Brak szans na rynku pracy i na odrębne mieszkanie będzie składnia coraz liczniejsze i bardziej wykształcone grupy do opuszczenia kraju, zmniejszając tym samym potencjalną dynamikę rozwoju Polski..."Hanna Kulesza: "Współczesna kwestia mieszkaniowa"

"... W krajach zachodnioeuropejskich niema jednakowych rozwiązań organizacyjnych, ekonomicznych i technicznych, dotyczących warunków życia i zamieszkiwania ludzi starszych. Różnorodne programy socjalno - polityczne mają na celu zapewnienie godziwego życia i mieszkania tym osobom. Główna tendencja polega na wspomaganiu zamieszkiwania osób starszych poza instytucjami tradycyjnymi, takimi jak np. domy starców, a tendencja ta wywodzi się z pokonania, że starszy człowiek powinien jak najdłużej mieć możliwość samodzielnego prowadzenia swoich spraw życiowych i mieszkać samodzielnie. ..."
"... Przeważająca część osób starszych żyje w prywatnych gospodarstwach domowych (w Holandii ok. 90 %, w Hiszpanii ok. 96 %), a nie w domach starców lub domach opieki. W Niemczech udział mieszkań stanowiących ich własność w ogólnej liczbie mieszkań będących własnością indywidualną jest relatywnie niski, podczas gdy w Belgii, Danii i Wielkiej Brytanii jest on wyższy od przeciętnego. Posiadanie własnego domu lub własnego mieszkania jest elementem przeciwdziałającym przeniesieniu się do instytucji opiekuńczej. ..."
"... Przeprowadzone szczegółowe badania na temat sytuacji mieszkaniowej wśród starszych mieszkańców polskich miast wskazują zarówno na podobieństwa, jak i różnice w stosunku do występujących sytuacji w krajach europejskich. Potrzeby i odczucia ludzi starszych w kwestiach mieszkaniowych są do siebie zbliżone. Nie ma jednak w Polsce ani programów, ani działań, które dotyczyłyby poprawy sytuacji osób starszych w ich mieszkaniach. Niezależnie od różnić w poziomie życia między Polską a krajami zachodnioeuropejskimi, istnieją rozwiązania stosowane w tych krajach, z których można by skorzystać, uwzględniając polskie realia. Odsuwanie problemów ludzi starszych w Polsce ma przede wszystkim przyczyny gospodarcze, jednakże proces starzenia się polskiego społeczeństwa, na który wskazują dane demograficzne, będzie musiał wywrzeć wpływ na sposób podejścia do tej znacznej grupy ludności. Już obecnie około 16% ludności Polski to osoby powyżej 60. roku życia, a prognozy demograficzne wskazują, że udział tej grupy wieku w ludności ogółem przekroczy 22%. ..." Hanna Zaniewska: "Mieszkania ludzi starszych" 

"...W Polsce, podobnie jak w większości tak zwanych nowych krajów członkowskich Unii, w okresie transformacji drastycznie zminimalizowano rolę i udział budownictwa z przeznaczeniem mieszkań na wynajem, zwłaszcza budownictwa komunalnego i zakładowego. Potwierdzają to również dane z ostatnich kilku lat (1997 - 2003). Przy stosunkowo niskim poziomie budownictwa ogółem, nieprzekraczającym średniorocznie stu tysięcy mieszkań, udział mieszkań wybudowanych i zaoferowanych na warunkach własności wynosił przeszło 85 % , podczas gdy mieszkania przeznaczone na wynajem stanowiły niecałe 15 % , z czego na mieszkania prywatne czynszowe przypadało 6 %, a na mieszkania społeczne około 9 % (na mieszkania towarzystw budownictwa społecznego - ok. 5%, mieszkania komunalne - ok. 3 % i zakładowe - 1 %). ..."


UDZIAŁ MIESZKAŃ SPOŁECZNYCH W LICZBIE MIESZKAŃ OGÓŁEM ODDANYCH DO UŻYTKU, W %

Kraje  1980 1985 1990 1995 2000 2003
Austria 19 23 17 25 27 24
Belgia     3 4 7 10
Dania 26 30 51 59 44 45
Francja 15 22 15 22 12 17
Finlandia 24 17 21 49 25 20
Grecja 0 0 0 0 0 0
Hiszpania . . . . . .
Holandia 34 38 31 26 14 15
Irlandia   22 28   13 12 
Luksemburg         
Niemcy   11 12   16  12 15
 Portugalia  .  .  .  .  .
 Szwecja  22  28  25  26 12  15 
 Wielka Brytania  45  21 17  21   14  16
Włochy   .  .  .  .  .

źródło: Władysław Dominiak - autor artykułu "Realizacja celów mieszkalnictwa w krajach Unii Europejskiej. Implikacje dla Polski"

"...Ze społecznego punktu widzenia, a także gospodarczego (potrzeba zwiększenia poziomej mobilności pracowników) struktura własności i status budowanych i oferowanych na rynku mieszkań są w Polsce mniej korzystne w porównaniu ze strukturą charakterystyczną dla wielu krajów Unii, mających już stosunkowo wysoki standard warunków mieszkaniowych. ..."
widoczny w odniesieniu do sektora mieszkaniowego, a ściślej do poziomu warunków mieszkaniowych. Jednym z syntetycznych wskaźników oceny poziomu "konsumpcji mieszkaniowej" jest wskaźnik nasycenia w mieszkania, który określa liczbę istniejących mieszkań przypadającą na 1000 ludności. Według stanu na koniec 2003 r. w Polsce na 1000 ludności przypadało 328 mieszkań (308 mieszkań stale zamieszkiwanych), podczas gdy w badanych krajach unijnych w granicach od około 400 do ponad 500 mieszkań...." Władysław Dominiak: "Realizacja celów mieszkalnictwa w krajach Unii Europejskiej. Implikacje dla Polski"

"...spółdzielczość mieszkaniowa, będąc gestorem olbrzymiego majątku, w przeważającej strukturze (ok. 80 - 90 i więcej procent) majątku nieruchomego w postaci budynków i budowli, jest liczącym się w kraju zarządcą nieruchomości. Są one bardzo zróżnicowane nie tylko pod względem wartości finansowej i użytkowej, ale i wieku, rozproszenia, technologii wykonania, wysokości, standardu, wyposażenia (budynki spółdzielcze niemal w 100 % są wyposażone we wszystkie instalację i posiadają łazienki), itd.. co oczywiście rzutuje na poziom kosztów ich utrzymania i obciążenia mieszkańców z tego tytułu. ..." 
"...działalność spółdzielni mieszkaniowych dotyka żywotnych spraw bytowych dużej części społeczeństwa. Spółdzielczość udowodniła, że potrafi radzić sobie w każdym systemie, dlatego zasługuje na uznanie i wsparcie działań, które związani z nią obywatele podejmują co prawda we własnym interesie, ale też za własne pieniądze i własnym staraniem, wspomagając w tym państwo, do którego należy kształtowanie przychylnych warunków dla tego rodzaju wyręczających je działań. ..." Krystyna Piasecka: "Spółdzielczość mieszkaniowa w nowej rzeczywistości"
"... Konsekwencją rynkowych zmian w gospodarce jest postępująca polaryzacja dochodów, w tym znaczny wzrost udziału osób zarabiających poniżej średniej krajowej. Zderzenie dwóch tendencji - ogólnego zubożenia społeczeństwa i rosnących cen wszystkich towarów, także kosztów budowy i utrzymania mieszkań - spowodowało, że dostęp domieszka dla osób słabszych ekonomicznie został praktycznie zamknięty. Dodatkowo drastycznie spadła liczba budowanych mieszkań na wynajem. Ustawa o popieraniu niektórych form budownictwa mieszkaniowego, przyjęta przez Sejm 26 października 1995 (tekst jednolity Dz. U. z 2000 r. nr 98 poz. 1070 z późniejszymi zmianami), stworzyła mechanizm umożliwiający budowanie dostępnych mieszkań na wynajem. Ustawa zawiera przepisy regulujące zakładanie towarzystw budownictwa społecznego (TBS) oraz utworzenie instytucji finansowej kredytującej to budownictwo - Krajowego Funduszu Mieszkaniowego, usytuowanego w Banku Gospodarstwa Krajowego. Towarzystwa budownictwa społecznego są organizacjami bez zysku i na tej podstawie mogą korzystać z przywileju zwolnienia z podatku dochodowego (warunkiem jest ponowne zainwestowanie wszystkich zysków na realizację statutowych celów)..."
"... W okresie do stycznia 2005 r. liczba towarzystw budownictwa społeczno, zarejestrowanych w Urzędzie Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast (obecnie w Ministerstwie Infrastruktury), wyniosła około 380 i się ustabilizowała...."


Struktura właścicielska TBS w 2003 r.


źródło: Biuletyn Informacyjny Umiem nr 1/2002, s. 56

 

"... Podsumowując silne strony i szanse oraz słabe strony i zagrożenia TBS-ów, należy podkreślić, że na obecnym etapie, najpoważniejszym zagrożeniem niezależnym czynników lokalnych byłby brak środków w Krajowym Funduszu Mieszkaniowym na finansowanie programu TBS, ponieważ sektor społecznych mieszkań czynszowych spełni swoją rolę, jeśli będzie można mówić o masowej skali tego budownictwa i dostępności tego sektora dla niezamożnych grup ludności. Należy sobie zdawać sprawę, że w warunkach trudności budżetowych państwa efekt może dać tylko koncentracja środków z budżetu państwa. Poziom zamożności społeczeństwa świadczy o tym, że w Polsce celem nadrzędnym powinno być budownictwo na wynajem. ..." Wanda Urbańska: "Rola towarzystwa budownictwa społecznego w rozwiązywaniu problemów mieszkaniowych" 

"...W Polsce budowane są na ogół mieszkania małe - 60 % lokali na przełomie lat 80. i 90. mniej niż 4 pokoje, a państwach zachodnich 30 % - 55 %. Poprawia się wyposażenie zasobu mieszkaniowego, przede wszystkim poprzez realizację standardu podstawowego w budownictwie uspołecznionym. Na zmniejszenie się społecznych zróżnicowań w zakresie mieszkalnictwa wpływa m.in. spadek różnic w sytuacji mieszkaniowej między miastem a wsią oraz jej dysproporcji regionalnych. Zasób mieszkaniowy w krajach zachodnich jest jednak pod koniec lat 80. lepiej wyposażony, zwłaszcza pod względem urządzeń do kąpieli i w.c. wykazywanych przez około 96 % - 100 % mieszkań, wobec wskaźnika wynoszącego w Polsce 70 %. Mniejsze różnice dotyczą stopnia upowszechnienia wodociągu. Około 85 % w Polsce oraz 95 % - 100 % gospodarstw domowych w Europie Zachodniej dysponuje tą instalacją. W Polsce 67 % gospodarstw domowych korzysta w mieszkaniu z łazienki lub prysznicu, 55 % - z w.c., a w krajach zachodnich - 90 % - 100 %. ..." Maciej Cesarski: "Polityka i sytuacja mieszkaniowa w Polsce oraz Europie Zachodniej - kierunki, uwarunkowania".

 © Wszystkie prawa zastrzeżone
Żadna część jak i całość utworów zawartych na stronie www.ign.org.pl nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Instytutu Gospodarki Nieruchomościami www.ign.org.pl. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Instytutu Gospodarki Nieruchomościami lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Zamknij

Strona ign.org.pl używa plików cookies w celu ułatwienia korzystania ze strony oraz dostosowania treści do preferencji użytkownika. Jeśli nie zgadzasz się na zapisywanie tych plików na dysku Twojego komputera zmień ustawienia swojej przeglądarki. Przeglądając tą stronę zgadzasz się na używanie plików cookies zgodnie z aktualnie stosowanymi ustawieniami przeglądarki internetowej.