Wobec ogromu cierpień i niewyobrażalnego wymiaru tragedii narodowej, która miała miejsce 10 kwietnia br., pozostajemy dogłębnie wstrząśnięci oraz świadomi ogromnej straty i pustki, którą wniosła w nasze życie śmierć wszystkich osób, które zginęły w katastrofie.

Rodzinie Ofiar oraz ich Bliskim przekazujemy wyrazy głębokiego żalu i najszczersze kondolencje, Zarząd oraz Pracownicy Instytutu

Baza firm Dodaj firmę

CERTYFIKACJA ENERGETYCZNA OBIEKTÓW KOMERCYJNYCH ORAZ OBIEKTÓW UŻYTECZNOŚCI PUBLICZNEJ

AUDYT ENERGETYCZNY NA POTRZEBY TERMOMODERNIZACJI

newsletter
Strona główna | Audyt energetyczny | Kto będzie wydawał paszporty dla domów

Kto będzie wydawał paszporty dla domów

Osoby bez wykształcenia wyższego nie będą mogły przyznawać świadectwa charakterystyki energetycznej budynków.


Certyfikaty te mogą wystawiać zarówno pośrednicy, zarządcy, jak i rzeczoznawcy majątkowi, jeśli zdobędą odpowiednie uprawnienia. I tu zaczynają się schody, gdyż jak się okazuje, nie wszyscy mają jednakowe szansę. Wprawdzie rzeczoznawcy nie mają żadnych ograniczeń i swobodnie mogą starać się o uprawnienia do wydawania paszportów, ale problemy czekają pośredników i zarządców.
 
Kurs czy studia
 
Uprawnienia do wydawania świadectw energetycznych można uzyskać na dwa sposoby. Jednym jest odbycie odpowiedniego szkolenia (60 godz.), a następnie przystąpienie do egzaminu państwowego, organizowanego przez Ministerstwo Infrastruktury. Kursy takie organizuje m.in. Polska Federacja Rynku Nieruchomości. Przymierza się do nich również Warszawskie Stowarzyszenie Pośredników w Obrocie Nieruchomościami. - Pierwsze egzaminy najprawdopodobniej odbędą się w połowie października i będą organizowane w cyklach cotygodniowych - mówi Arkadiusz Borek, prezes Instytutu Gospodarki Nieruchomościami, który również oferuje kursy.

Druga droga to ukończenie studiów podyplomowych, zwieńczonych egzaminem organizowanym przez daną uczelnię. - Choć udział w szkoleniach wydaje się prostszą metodą uzyskania uprawnień, jednak egzamin państwowy może okazać się bardzo trudny - zaznacza Janusz Schmidt, prezes WSPON. Dodaje, że bez względu na to, czy pośrednik stara się o uprawnienia do wydawania certyfikatów energetycznych, kończąc studia podyplomowe czy też biorąc udział w kursie, musi mieć wykształcenie wyższe. - Licencjonowani zarządcy nieruchomości i pośrednicy w obrocie nieruchomościami bez studiów magisterskich nie mogą nabyć uprawnień do wydawania tychże świadectw. Nie znaczy to jednak, że osoby te nie mogą uczestniczyć w samym szkoleniu i w ten sposób spełnić ustawowy wymóg podnoszenia kwalifikacji zawodowych - twierdzi Arkadiusz Borek.

Dwie kategorie
 
Liczba pośredników z wykształceniem wyższym jest nieznana. Jak jednak szacuje Janusz Schmidt na rynku prawdopodobnie działa o wiele więcej osób po studiach magisterskich niż z wykształceniem średnim. Z pewnością jednak grono osób bez dyplomu magistra jest niemałe. - Decyzja ograniczająca możliwość przystąpienia do egzaminu państwowego pośredników ze średnim wykształceniem jest próbą wyeliminowania z rynku tych osób. Z jednej strony nakłada się na pośredników obowiązek stałego szkolenia i podnoszenia kwalifikacji poprzez udział w szkoleniach i seminariach, a z drugiej strony uniemożliwia się podnoszenie kwalifikacji. Dzieli się pośredników na pierwszej i drugiej kategorii - mówi Maria Sobolewska z biura nieruchomości Wigro-Włęch.

Jej zdaniem jest to niebezpieczny precedens. - Jeżeli licencja, której zdobycie wymagało ogromnej wiedzy i samozaparcia, została przyznana osobie posiadającej wykształcenie średnie, powinno się jej pozwolić na równych prawach w przyszłości działać na rynku. Jakie dalsze ograniczenia czekają na pośredników czy zarządców ze średnim wykształceniem? - pyta Sobolewska.

 

 

 

 

 

 



Więcej informacji na www.rzeczpospolita.pl