Kto będzie wydawał paszporty dla domów
Osoby bez wykształcenia wyższego nie będą mogły przyznawać świadectwa charakterystyki energetycznej budynków.
Certyfikaty te mogą wystawiać zarówno pośrednicy, zarządcy, jak i rzeczoznawcy majątkowi, jeśli zdobędą odpowiednie uprawnienia. I tu zaczynają się schody, gdyż jak się okazuje, nie wszyscy mają jednakowe szansę. Wprawdzie rzeczoznawcy nie mają żadnych ograniczeń i swobodnie mogą starać się o uprawnienia do wydawania paszportów, ale problemy czekają pośredników i zarządców.
Kurs czy studia
Uprawnienia do wydawania świadectw energetycznych można uzyskać na dwa sposoby. Jednym jest odbycie odpowiedniego szkolenia (60 godz.), a następnie przystąpienie do egzaminu państwowego, organizowanego przez Ministerstwo Infrastruktury. Kursy takie organizuje m.in. Polska Federacja Rynku Nieruchomości. Przymierza się do nich również Warszawskie Stowarzyszenie Pośredników w Obrocie Nieruchomościami. - Pierwsze egzaminy najprawdopodobniej odbędą się w połowie października i będą organizowane w cyklach cotygodniowych - mówi Arkadiusz Borek, prezes Instytutu Gospodarki Nieruchomościami, który również oferuje kursy.
Druga droga to ukończenie studiów podyplomowych, zwieńczonych egzaminem organizowanym przez daną uczelnię. - Choć udział w szkoleniach wydaje się prostszą metodą uzyskania uprawnień, jednak egzamin państwowy może okazać się bardzo trudny - zaznacza Janusz Schmidt, prezes WSPON. Dodaje, że bez względu na to, czy pośrednik stara się o uprawnienia do wydawania certyfikatów energetycznych, kończąc studia podyplomowe czy też biorąc udział w kursie, musi mieć wykształcenie wyższe. - Licencjonowani zarządcy nieruchomości i pośrednicy w obrocie nieruchomościami bez studiów magisterskich nie mogą nabyć uprawnień do wydawania tychże świadectw. Nie znaczy to jednak, że osoby te nie mogą uczestniczyć w samym szkoleniu i w ten sposób spełnić ustawowy wymóg podnoszenia kwalifikacji zawodowych - twierdzi Arkadiusz Borek.
Dwie kategorie
Liczba pośredników z wykształceniem wyższym jest nieznana. Jak jednak szacuje Janusz Schmidt na rynku prawdopodobnie działa o wiele więcej osób po studiach magisterskich niż z wykształceniem średnim. Z pewnością jednak grono osób bez dyplomu magistra jest niemałe. - Decyzja ograniczająca możliwość przystąpienia do egzaminu państwowego pośredników ze średnim wykształceniem jest próbą wyeliminowania z rynku tych osób. Z jednej strony nakłada się na pośredników obowiązek stałego szkolenia i podnoszenia kwalifikacji poprzez udział w szkoleniach i seminariach, a z drugiej strony uniemożliwia się podnoszenie kwalifikacji. Dzieli się pośredników na pierwszej i drugiej kategorii - mówi Maria Sobolewska z biura nieruchomości Wigro-Włęch.
Jej zdaniem jest to niebezpieczny precedens. - Jeżeli licencja, której zdobycie wymagało ogromnej wiedzy i samozaparcia, została przyznana osobie posiadającej wykształcenie średnie, powinno się jej pozwolić na równych prawach w przyszłości działać na rynku. Jakie dalsze ograniczenia czekają na pośredników czy zarządców ze średnim wykształceniem? - pyta Sobolewska.
Więcej informacji na www.rzeczpospolita.pl





